Potrzebuję więc mówię. No… tak jakby.

Życie zdaje się być utrudnione gdy nie masz wsparcia najbliższych. Co zrobić gdy jest się zagubionym, mając właśnie przed sobą taki wiek, gdzie akurat trzeba podejmować wiele decyzji związanych z twoją przyszłością? Kto zna cię lepiej, niż własna rodzina? A co jeśli nie znają cię, nie znają twoich zainteresowań, marzeń? Może i czujesz się jak egoista pragnąc ich uwagi, ale w końcu ty też masz jakieś potrzeby żeby być usatysfakcjonowany wewnętrznie, no nie? Mam parę osób które znają mnie bardzo dobrze, wiedzą czego chcę, co potrafię najlepiej, są moi przyjaciele, czyli rówieśnicy.  Wiem, mam wspaniałych ludzi. Tylko że przyjaciele wkrótce odejdą, jedno z moich stabilnych źródeł wsparcia zniknie. Kończymy w tym roku szkołę. Na kim mam polegać, jak nie na rodzinie? Nie chcę być pesymistyczna, ale jestem. Bo tego potrzebuje. Zachowuje się jak małe dziecko, próbujące zwrócić na siebie uwagę tylko po to, by doświadczyć troski i zainteresowania ze strony rodziców. Na moje nieszczęście, jestem osobą nie wylewną, jeśli chodzi o uczucia. Podejście do mamy i powiedzenie jej co czuje jest dla mnie ciężkie (introwertyzm rządzi). Chodzi mi raczej o to, by ktoś zainteresował się mną. Piłam, paliłam, wracałam późno w nocy a ona nawet nie zauważyła. Desperacko próbowałam zwrócić na siebie jej uwagę. Obojętność boli najbardziej. Nic tak nie rani, jak brak zainteresowania ze strony rodzica. Wiem że jej też jest ciężko i toczymy błędne koło dopóki się ktoś nie odezwie. Dlatego apeluje do rodziców. Rozmawiajcie ze swoim dzieckiem. Rozmawiajcie z nim, o nim i o was. Dziecko może i was rozumie, że nie macie czasu, jesteście zmęczeni, ale dobra relacja między dzieckiem a rodzicem da wam stabilne poczucie bezpieczeństwa. To że zawsze możecie na siebie liczyć, da wam gwarancję że szybciej rozwiążecie jakikolwiek problem życiowy.

Wsparcie.

Nic tak nie motywuje działania jak wsparcie i rozmowa.

Gdy wyciągasz rękę a powinieneś otworzyć usta

Gdy wyciągasz rękę a powinieneś otworzyć usta

Nawigacja po wpisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS